• Wpisów:784
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:43 dni temu
  • Licznik odwiedzin:203 016 / 1054 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
'Nie walcz na północy czy na południu. Tocz każdą możliwą bitwę. Zawsze. W swojej głowie.' - Littlefinger


Długo mnie nie było, bo aż 31 dni. Pewnie już się domyślacie, ale wolę to uświadomić: po 1011 dniach już naprawdę nie mam siły i chęci na pisanie codziennie postów. Przepraszam, ale to stało się naprawdę męczące i pozbawione sensu. W końcu i tak tu już nikt nie przesiaduje, więc po co?
Ale zbytnio odchodzę od tematu - dzisiaj spóźnione ulubieńcy września!

Piosenka miesiąca:
Yay! Kolejny singiel Maroon 5, który podoba mi się tak samo jak poprzedni, a może i nawet jest dla mnie o odrobinę lepszy? Zresztą, nieważne. Jest po prostu genialna. Rytm jest niezły, a tekst równie genialny. Z czystym sercem polecam ją posłuchać.
Nowy singiel Horana też jest niczego sobie, a nawet napiszę, że podoba mi się najbardziej ze wszystkich. Jest taka spokojna, a głos Nialla jest przepiękny. Z niecierpliwością czekam na album.
W końcu Zayn wyszedł z piosenką i to na dodatek tak genialną. Dusk Till Down jest przepiękne, uwielbiam Zayna jak i Sia'e więc nie mogło być inaczej!

Serial miesiąca:


Nie mogło być inaczej! "Gra o Tron" zostaje serialem miesiąca, a nawet i nie, zasługuje na więcej! Jest to po prostu genialne. Każda scena jest rewelacyjna, wszystko dopięte na ostatni guzik. Uwielbiam grę aktorską aktorów, która jest po prostu nie do opisania. Jestem oczywiście za Starkami. Uwielbiam każdego z nich, przeszli strasznie dużo. Ogólnie to polecam ten serial, ponieważ naprawdę jest najlepszy na świecie. Moimi ulubionymi odcinkami są przede wszystkim "Bitwa Bękartów" oraz finał 6 sezonu. Nie mogę się doczekać 8 sezonu, przecież to będzie niesamowite.

Cytat miesiąca:
"Jeśli zabijesz człowieka niechcący, będzie tak samo martwy jak wtedy, gdy zrobisz to celowo."



Kończymy ten post! Przepraszam, że tak krótko, ale w ubiegłym miesiącu naprawdę nic ciekawego się u mnie nie działo z wyjątkiem GoT. Życzę Wam dobrej nocy!
P.S Post pisany na szybko, więc składność zdań ssie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
'Spójrz w lustro i zapytaj swoją duszę czy wszystko w porządku' - Twenty One Pilots 'Before you start your day'

Jeśli ktoś spodziewał się, że zostawię swój blog bez jakiegokolwiek pożegnania to znaczy, że się mylił. Ta strona jest cząstką mnie, a nie mogę zamknąć jakiegoś rozdziału, bez pożegnania prawda?
Oh, jak można zauważyć, nie było przez 2 tygodnie żadnego wpisu. Mówi się trudno, nie?
Nie mam czasu na zbędne pisanie zdań - 3 gimnazjum to nie jest przyjemna sprawa, a masa nauki. Mam na ten tydzień zaplanowane mnóstwo kartkówek i sprawdzianów, a więc życzcie mi powodzenia.
Przejdźmy do ulubieńców miesiąca!

Piosenka miesiąca:
Jedną z trzech moich ulubionych piosenek ubiegłego miesiąca jest wydana po czteroletniej ciszy nowy kawałek od Thirty Seconds To Mars! Marsów słuchałam dość często, mogłam nazwać się fanem, jednak po tej piosence totalnie się zakochałam. Jared jest wspaniały, cieszę się, że wydali nową muzykę i z niecierpliwością czekam na najnowszy album.

Maroon 5! Oczywiście, nie mogło tutaj zabraknąć najnowszego kawałka jednego z moich wielu ulubionych zespołów. Nadal pamiętam jak na gali MTV (prawdopodobnie) Adam zażartował sobie, że 6 album będzie ich ostatnim. Szczerze, to zamarłam w tamtym momencie, ale po chwili Levine dodał, że żartował i oni nigdy nie odejdą. Oczywiście, piosenka mi się od pierwszego przesłuchania spodobała. Przyznam, iż odrobinę różni się od reszty ich kawałków, ale hello, nowa era, nowy styl, prawda?

Nowa era! Matko, nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo jestem szczęśliwa. Czekałam na nową Taylor szmat czasu i wreszcie się doczekałam! Piosenka jest wspaniała, ale fragment o tym, że stara Taylor nie żyje trochę mnie zabił. Wracając, do piosenki nie mam żadnych zastrzeżeń - jest genialna, a teledysk jednym z lepszych jakie widziałam. Przez tą całą symbolikę ten teledysk jest taki; wow.

Film miesiąca:

"Frank samotnie wychowuje swoją niezwykle uzdolnioną siostrzenicę Mary. Gdy talent dziewczynki ujawnia się, musi zawalczyć o prawa rodzicielskie z babcią dziewczynki."
Chyba każdy się domyśla, że skusiłam się na obejrzenie tego filmu ze względu na jednego z moich ulubionych aktorów, czyli Chrisa Evansa. Jednak nie żałuję straconego czasu na wgapianie się w ekran - film jest warty poświęcenia prawie dwóch godzin na jego obejrzenie.

Seriale miesiąca:


O Hannibalu pisałam w poprzednim poście, a że nie mam zamiaru się powtarzać napiszę tylko - gorąco polecam.



'Niewidomy prawnik, mając wyczulone pozostałe zmysły, zwalcza przestępczość na ulicach Nowego Jorku jako zamaskowany superbohater.'
Pierwszy serial Marvela jaki zaczęłam oglądać i szczerze, bardzo mi się spodobał. Fabuła może i bywa czasami nudna, ale był w moim guście. Osobiście bardzo polecam:-)

Cytat miesiąca:


"Ludzie nie są gejami, lesbijkami czy biseksualistami. Ludzie po prostu zakochują się w innych ludziach." - Calum Hood

(yep, na zdjęciu to Renly i Loras z Games Of Thrones)



Tydzień temu, w poniedziałek zaczęłam GOT i już jestem na 3 odcinku 3 sezonu! Yay, tak strasznie mi się to podoba, nadal żałuję, że przyłożyłam się do tego serialu dopiero teraz. Świat ma rację - ten serial jest najlepszy na świecie.
 

 
Dawno mnie nie było, nieprawdaż?
Aż wstyd przyznać, ale odsunęłam się od blogowania. Zresztą, mam ogromną ochotę odciąć się od wszystkiego co ma związek z internetem. To cholerstwo odbiera wiele cennych minut życia, które z każdą sekundą staje się krótsze. Jednak, dzisiaj nie piszę o Internecie, ale o swoich ulubionych serialach. Temat wielokrotnie przeze mnie przerabiany, ale nadal nie znudzony. W końcu z roku na rok oglądam coraz więcej seriali, a mój gust bywa zmienny, nieprawdaż? Standardowo przedłużam, ale czym by był mój post bez bezsensownej gadki na początku?



Jak można się domyślać, jestem naprawdę wielką fanką seriali. Może się wydawać, że 1/3 swojego dotychczasowego życia spędziłam na ich oglądaniu. Dlatego zadziwiającym faktem jest to, że bez trudu potrafię wybrać pięciu swoich ulubieńców. Kolejne zdania pisane, aby przedłużać, więc okay, zabieramy się za to!
Chyba oczywiste jest to, że kolejność jest totalnie przypadkowa. Z tych "dzieł" nie potrafiłabym wybrać jednego. W końcu nie da się wybrać najlepszego z najlepszych.
Dodam, że jeśli ktoś liczy tutaj na jakieś SKAM, Riverdale czy nawet 13 Powodów, to jednym słowem jest pojebany. Dziękuję.


"John Watson jest lekarzem wojskowym, który niedawno wrócił z wojny. Gdy poznaje genialnego detektywa - Sherlocka Holmesa zaczyna pomagać mu w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych."

Chyba nie da się nie znać najsłynniejszego detektywa naszych i przyszłych czasów. Serial zaciekawił mnie obsadą, w końcu gra tutaj jeden z moich ulubionych aktorów - Benedict Cumberbatch - oraz jeden z byłych ulubieńców dzieciństwa - Martin Freeman. Skusiłam się i szczerze - nie żałuję. Odcinki może i są pełnometrażowe, ale warte czasu. Każdy powinien zobaczyć chociaż jeden sezon.


"Gdy nauczyciel chemii dowiaduje się, że ma raka, postanawia rozpocząć produkcję metamfetaminy, by finansowo zabezpieczyć swoją rodzinę."

Jednym słowem - ogromne wow. Może i na początku byłam niezbyt chętna na obejrzenie tego serialu, jednak teraz z ogromną przyjemnością zrobiłabym to jeszcze raz. Serial w niektórych momentach był do niewytrzymania pod względem napięcia. Przez połowę serialu nie mogłam usiedzieć na tyłku. Breaking Bad jest naprawdę świetny, a ostatni odcinek w całości przepłakałam.



"Kiedy Norma i Norman Bates przeprowadzają się do małego miasteczka w Kalifornii, kupują dom leżący nieopodal motelu. Od tej chwili chłopak ma mordercze skłonności."

Bates Motel jest już zakończonym serialem, jednak ja niedawno zakończyłam 3 sezon. Odcinki są inspirowane filmem "Psychoza". Niektóre momenty w sezonie bywają nudne, ale sama postać Normana oraz jego matki - Normy, sprawia, że ten serial staje się naprawdę interesujący. Może i nie jest tak samo wybitny, jak te poprzednie, ale również ciekawy i warty zobaczenia.



"Konsultant FBI zmaga się z umiejętnością analizy umysłów seryjnych morderców. Trafia pod opiekę dr. Hannibala Lectera, który pomaga mu poradzić sobie z przekleństwem, a także doradza w niektórych śledztwach."
Ostatnio zaczęłam i ostatnio skończyłam. Po wciągnięciu się w obejrzałam to w niecały tydzień. Chyba każdy kojarzy historię Hannibala Lectera? Raczej każdy, kto przynajmniej czyta horrory. Serial na początku jest dość ciężki do zrozumienia, ale po kilku odcinkach pochłania Cię. Po prostu, historia jest dla mnie tak wspaniała, że nadal nie mogę otrząsnąć się po finałowym odcinku. Ostatnie sekundy naprawdę mnie zabiły. [SPOILER] To było naprawdę piękne i smutne jednocześnie. Wszystko było już okay, ale Hannibal razem z Willem spadli z klifu. Razem, objęci. Nie mogli żyć bez siebie i ze sobą, więc spadli. [] Fuller wspominał, że ma scenariusz na 4 sezon, ale tak naprawdę się nie napalam. To jest oczywiste, że nie powstaną kolejne odcinki o Murder Husbands. Ten serial jest moim cholernym ulubieńcem i każdy powinien go zobaczyć. Jest na swój sposób fascynujący.



"Świat opanowały zombie. Grupka ocalałych szuka bezpiecznego schronienia."
Czyli po prostu walka o przetrwanie. Chyba każdy zna ten serial, prawda? Jest fascynujący, momentami trzyma w napięciu (przykładowo: ostatni odcinek 6 sezonu). Bywały momenty kiedy nie mogłam usiedzieć na krześle. Są również odcinki, które wydają mi się na siłę przedłużane, przez co trochę się zanudzam. Jednak bez wyrzutów sumienia mogę polecić Wam ten serial.

Przepraszam, ale po prostu nie mogę się powstrzymać. Jestem tak cholernie w miłości z tym editem, że to aż niewyobrażalne. Lubię Hannigrama, ale prawdę mówiąc, nie wyobrażam go sobie jako kanonu w serialu.
Okay, to chyba na tyle. Post jak post, pisany pod wpływem chwili.
Piszcie jakie Wy seriale oglądacie i jakie polecacie! Liczę na coś krwawego, z dużą ilością morderstw. Aktualnie zaczęłam Daredevila i przyznam, że zapowiada się ciekawie.
Miłego wieczoru!
P.S Post niesprawdzany.
  • awatar ♥Summer Soul♥: Znam tylko The Walking Dead i osobiście bardzo lubię ten serial ♥ *zapraszam do siebie*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Wypij ze mną jeszcze jednego drinka, uśmiechnij się nawet jeżeli jesteś smutna" - Panic! At the disco - Death of a bachelor

Zadziwiający fakt, ja żyję? Nie pisałam połowę wakacji, pewnie dlatego, że zabrakło mi chęci. Nie wiem sama, to wszystko jest zbyt skomplikowane.
Okay, nie ma po co tracić czas na nudne gadanie o przeszłości. Czas zająć się przyszłością! Dlatego, zapraszam na spóźnionych ulubieńców lipca!

Piosenka miesiąca:
Żadne zaskoczenie, prawda? Trochę bez sensu będzie powtarzanie tego samego co w poprzednim poście, więc napiszę tylko tyle, że nie mogę się doczekać całego albumu.

Film miesiąca:


Kolejny brak niespodzianki, jestem dość przewidywalna, nieprawdaż? Kilka wpisów niżej dodawałam recenzję, więc nie będę się rozpisywać.

Aktor miesiąca:


Fanką Toma Hollanda jestem już od roku, ale dopiero teraz zobaczyłam jego genialną grę aktorską. Jest naprawdę świetny.

Zespół miesiąca:


The 1975 zaczęłam słuchać na początku lipca i od razu się zakochałam. Matthew ma naprawdę genialny głos, szczególnie podoba mi się w Love Me. Polecam przesłuchać ich najnowszy album!

Cytat miesiąca:


"Jeżeli uda się pokochać choć jedną osobę, to życie ma sens. Nawet jeśli nie można być z tym człowiekiem."

To na tyle. Ulubieńcy byli pisani na szybko, więc sorry not sorry za taki post.
miłego dnia.
  • awatar Takie życie, zacny człowieku...: Panic at the disco<3
  • awatar Lili33love: Nie podoba mi się piosenka Louisa i Bebe. Jakoś nie jest w moim typie.
  • awatar Sophie Newandyke: Ze "Spider-Man: Homecoming" się zgadzam, jeden z lepszych filmów lipca :D A Tom Holland zapowiada się na naprawdę dobrego aktora, oby jak najszybciej miał okazję pokazać swój talent w większej ilości filmów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
"Jestem cały czas rozdarty pomiędzy decyzją, czy zabić siebie, czy też zabić wszystkich wokół" - Will Grayson, Will Grayson.
Oczywiście. Dawno nie było u mnie typowo luźnego postu, gdzie pisałam co myślę, ale hi! Mam zamiar teraz taki zrobić, a więc do dziełaa!
Pierwsza sprawa; w piątek wyszło Back To You Louisa. Wow. Nie potrafię wyrazić tego żadnymi słowami jak bardzo jestem dumna z Tommo. W końcu to jest ten chłopak, który miał kompleksy ze względu na swój głos, czuł się przez to gorszy. Jednak jego piosenka odnosi cholernie wielki sukces, bo na to zasługuje. Ma fajne brzmienie, głos Bebe z Lou idealnie do siebie pasują. Polecam każdemu przesłuchać, bo naprawdę warto. ;-))

A teraz przejdźmy do totalnego hitu (shitu?) z naszym ukochanym dziennikarzem - Danem Wattpadem (Wottonem)! Oczywiście, większość fandomu go nienawidzi, albo uwielbia nie wiem. Ogólnie po tym wywiadzie z Lou jestem dość mocno wkurwiona, ale no.
Okej od początku.
Dan Wattpad jest osobą gorszą niż antis. Oczywiście próbuje udowodnić każdej larries, że larry nie jest real, żeby to jak sam napisał 'zamknąć je'. Okay, powstała dość wielka drama, gdzie anit znowu wyzywają się z larries (??XDD) Czyli norma. Jak można się spodziewać, nasz kochany (ekhem) Wattpad zapytał się Louisa o Larry'ego. Okay, oto link do wypowiedzi Lou: https://www.facebook.com/danwootton/videos/vb.495052107356084/703901429804483/?type=2&;theater
Dobra, dobra. Sama nie wierzę w Larry'ego, ale shippuję, więc hi! Mogę się wypowiedzieć na ten temat.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy - To(p)mlinson unika kontaktu wzrokowego z kamerą. Może to tylko moje spostrzeżenie, ale tak mi się wydaje. Poza tym odpowiada na to pytanie bez dłuższego zastanowienia, jakby miał przygotowaną na to odpowiedź. Na jego twarzy można zauważyć zażenowanie? Nie chcę wnikać czy z powodu zadanego pytania, samego faktu wpieprzania się do jego życia czy o samego larry'ego. Szczerze? Chuj mnie to. Zabawne jednak jest to, że w innych wywiadach (tych nie z The Sun) ani razu nie wspominał o Freddiem i o Eleanor. Okay, Louis każdy wie, że jesteście w związku. Ilość wypowiedzianego słowa "kocham" przez Louisa w tym wywiadzie jest wiele razy większa od tego, ile razy ja powiedziałam to słowo w całym swoim życiu. Zabawniejszy jest jednak drugi wywiad, tym razem pisany. Nie mam do niego linka, ale powiem najśmieszniejsze fragmenty. "Louis ma najgorszy kontakt z Harrym w porównaniu do Nialla lub Liama". "Larries zniszczyły przyjaźń Louisa i Harry'ego". Ogólnie jest tam napisane, że przez Larries pomiędzy Lou i Harrym jest niezbyt fajna atmosfera. Okay, spoko Wattpad. Według mnie połowa z tego to jeden wielki bullishit, ale to WEDŁUG MNIE. Dodam jeszcze, że podczas wywiadu z Nickiem, Grimshaw zapytał się Louisa czy widział Dunkierke - ten odpowiedział, że nie, ale jest z niego bardzo dumny.
Jakieś pytania?


Ogólnie ostatnio na Twitterze powstało to ciekawe konto - https://twitter.com/crownbeeolive. Zostają tam zamieszczone zakodowane(kurwa fbi) informacje, które się sprawdzają! Przykład? Osoba dodała tweeta z "Always You", a potem się okazało, że jest to piosenka Louisa. Ogólnie nie wiem, może to drugie RBB & SBB?


Szczerze, to Wy nawet nie wiecie jak potrzebowałam gdzieś o tym napisać. Po prostu, 'powiedzieć' to komuś, bo moje zażenowanie jest tak ogromne, że XD. Ogólnie czekam na dalszy rozwój akcji.
Btw, jutro mija 7 lat od powstania One Direction, ja pierdole, kiedy to minęło ::-)))
"Kiedyś wiedziałem kim jestem
Zabawne jak nasze odbicia się zmieniają
Gdy stajemy się kimś innym" -James Bay - Moving Together
  • awatar Perfect_Girl: Strasznie mi się podoba głos Lou i jego nowa piosenka ;) Gdzie jesteś tyle dni? Tęsknię! Wiem że to trochę dziwnie brzmi. No ale musisz wiedzieć że ja kocham twojego bloga ok? Jest świetny. I proszę zostań z nami jak najdłużej :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Jestem tu, chodzę ulicami, oddycham, istnieję, ale mam wrażenie, że moje życie toczy się gdzie indziej" — Niezbędnik obserwatorów gwiazd.

Okay, okay. Wiem, że posty o podobnej tematyce pojawiły się co najmniej dziesięć razy, ale hi! Jestem tutaj już ponad 900 dni, dorastam razem z tym blogiem i moje spojrzenie na świat się zmienia. Przysięgam, że tym razem nie będzie dwudziestu aktorów, maksymalnie dziesięciu (chyba haha). Okeeeey, zaczynam przedłużać, więc może od razu przejdźmy do rzeczy?


Odkąd pamiętam jednym z moich jedenastu (przed piątkiem było dziesięciu!) ulubionych aktorów jest Daniel Radcliffe. Jak można się spodziewać, po raz pierwszy ujrzałam go w Harrym Potterze. To było w 2008 roku, matko.


Rok temu poznałam Evana Petersa w X-Men:Apocalypse. Od razu go polubiłam, a potem zaczęłam oglądać American Horror Story, przez który pokochałam go. Ma trzydzieści lat, ale już osiągnął dość dużo. Czekam na nowy sezon AHS, aby zobaczyć po raz kolejny jego świetną grę aktorską.



Chrisa Evansa znam i szanuję od 2013 roku, kiedy po raz pierwszy obejrzałam Kapitana Amerykę. Jego gra aktorska jest naprawdę wspaniała, zazwyczaj nie potrafię się do niczego przyczepić. Na dodatek jego mięśnie, aw.


Eddie'go Redmayne'a znam od poprzedniego roku, kiedy pierwszy raz zobaczyłam go w Fantastycznych Zwierzętach. Jego aktorstwo mi się spodobało, więc zaczęłam oglądać więcej filmów z nim i jestem po prostu zachwycona. Eddie jest wspaniałym aktorem, naprawdę.



Andrew znam od zawsze, ale jego karierą zaczęłam się interesować dopiero w poprzednim roku. Obejrzałam kilka filmów i powiem szczerze, że bardzo mi się spodobał. Swoje niebywałe umiejętności zaprezentował w "Przełęczy Ocalonych". Miał nominację do Oskara, dzięki czemu jestem z niego tak cholernie dumna. Kocham go całym serduszkiem, jest naprawdę genialny w tym co robi.


Benedict Cumberbatch jest po prostu świetny w tym co robi. Jak można przypuszczać jego rola Doktora Strange zapadła mi dość długo w pamięci, dzięki czemu potem zaczęłam oglądać Sherlocka.


Roberta Downey Jr. znam podobnie jak Chrisa - od 2013 roku, gdzie po raz pierwszy zobaczyłam Iron Mana. Był to pierwszy film Marvela jaki obejrzałam, więc wspomnienia są wspaniałe, a sam Downey jest świetnym aktorem z wspaniałym poczuciem humoru.


Tom Holland. Dwudziestojednoletni letni aktor, który jest po prostu dobry w tym co robi. W piątek miała premiera filmu, w którym jest głównym bohaterem. Jednak prawdę pisząc pokochałam go, gdy obejrzałam po raz pierwszy ostatnią część Kapitana Ameryki. Jego poczucie humoru jest świetne i wydaje się być kochaną osobą.


Johnny Depp, czyli osoba o wielu twarzach. Grał w wielu filmach, a w każdym wygląda inaczej. W każdej roli gra rewelacyjnie. Znam go od zawsze i od zawsze jest jednym z moich ulubionych aktorów, choć sama o tym nie wiedziałam.

Okay, to na tyle. Możecie pisać w komentarzach czy znacie tych aktorów lub jacy są wasi ulubieńcy!
"Muzyka jest moją terapią
Mogę jej słuchać całą noc
Przywołując wspomnienia
Jakby kolorujące rysunek, który narysowałem"
P.S Post niesprawdzany
  • awatar Sophie Newandyke: Ah, tyle aktorów z Marvela! Z wymienionych przez Ciebie kojarzę oczywiście wszystkich, ale najbardziej cenię chyba Andrew, bo był wspaniały w "Przełęczy ocalonych" i w "Milczeniu", zapowiada się na świetnego aktora. Poza tym zgadzam się, że Tom Holland mimo młodego wieku wydaje się naprawdę niezłym aktorem. Wypisywanie moich ulubionych aktorów trochę by zajęło :') Więc może kiedyś po prostu napiszę o tym jakiś wpis, jeśli kogoś to zainteresuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Nowy Spider-Man swój debiut miał w ostatniej części Kapitana Ameryki: Civil War. Mogliśmy ujrzeć jego, dość mały, popis w pierwszym filmie. Od tamtej pory każdy fan Marvela zaczął wyczekiwać nowego filmu o człowieku pająku z niecierpliwością. Światowa premiera miała miejsce 7 lipca, a u nas w Polsce 14. Więc co sądzę o nowym Spider-Manie? Zapraszam do czytania!



Nowym Człowiekiem Pająkiem został dość młody aktor, który nazywa się Tom Holland. Jak na swój wiek (21 l.) swoją rolę odegrał świetnie. Ale może zacznijmy od początku!
Akcja filmu rozpoczyna się w momencie, w którym Peter wraca do swojego domu po stoczeniu, u boku Irona Mana (granego przez Roberta Downeya Jr.) walki z Kapitanem Ameryką podczas wspomnianej wyżej Wojny Bohaterów. Tony obiecuje dać mu znać, kiedy pojawi się jakaś następna misja, po czym zostawia go z kostiumem. Jak można się domyślać — jakikolwiek sygnał od Starka nie przychodzi zbyt szybko. W między czasie w mieście pojawia nowy gang posługujący się bronią niepochodzącą z naszej planety. Na jej czele stoi Adrian Toomes.

Podziękujmy reżyserowi, Jon Watts, za to, że postanowił odejść od przestarzałego już motywu z ugryzieniem przez pająka, poznawaniem nowych mocy. Dzięki temu zabiegowi, cała akcja jest przyśpieszona. Od samego początku poznajemy możliwości bohatera, który stoi na straży porządku w mieście: walczy ze złodziejami rowerów, samochodów czy wymierza sprawiedliwość drobnym złodziejaszkom. Poza tym Parker jest zupełnie normalnym nastolatkiem. Jak każdy, przygotowuje się do olimpiady oraz do potańcówki. Jest jak każdy z nas, tylko został obdarzony niezwykłymi umiejętnościami.

Wróćmy do sprawy, dotyczącej gry aktorskiej samego Hollanda. Jak już wspominałam, jak na swój młody wiek wypadł rewelacyjnie. Można by rzecz, że jest on połączeniem Maguire'a oraz Garfielda, czyli byłych aktorów odgrywających rolę pajączka. Tom ma typowo Parkerkowe poczucie humoru, co sprawia, że idealnie pasuje do tej roli. Jego charakter jest znacznie zbliżony do tego, jaki znamy z komiksów. Bohater nadużywa sarkastycznych w kierunku do swoich przeciwników, co moim zdaniem jest dość fajne.
Zastanawiając się dłużej, dobrym pomysłem było zrezygnowanie z ciągłego poczucia winy, jakie towarzyszyło w poprzednich Spider-Manach. Peter ma piętnaście lat, więc jak widać, nie ma tych rozterek. Chłopak po prostu bawi się swoimi mocami i się z nich cieszy. Jak wiadomo do tanga trzeba dwojga, czyli nasz Człowiek Pająk ma swojego najlepszego przyjaciela — Neda. Nie mnie się wypowiadać czy jego postać jest jakoś koniecznie potrzebna w filmie. Według mnie niczemu nie przeszkadza i w niektórych sytuacjach potrafi rozładować napięcie. ( — czemu nie jesteś na balu? — oglądałem... porno)

Czarny charakter ma w końcu jakiś konkretny powód. Tym razem nie ma jakiejś zemsty na cały świat oraz nie chce nim zawładnąć. Swoje złe czyny robi dla zarobku pieniędzy i dla swojej rodziny przy czym nie cieszy się z robieniu krzywdy cywilom, a nawet tego unika.

Podsumowując: jest to coś, czego nigdy wcześniej nie dostaliśmy. Zupełnie nowy Spider-Man, można rzecz, że stworzony od początku. Według krytyków jest to najlepszy film o Człowieku Pająku, z czym bez dwóch zdań się zgadzam.


(son and dad)
a i nie shippuje tomdaya wrr
  • awatar ♥Summer Soul♥: Świetna recenzja :* Coś czuję, że muszę ten film obejrzeć:D
  • awatar Sophie Newandyke: Bardzo fajna recenzja, zgadzam się z Twoją opinią :D Tom wypadł super jako Peter, a czarny charakter w tym filmie jest wspaniały (poza tym Michael Keaton w jego roli ♥). I humor - coś pięknego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Jeśli życie nie jest tylko żartem, to czemu się śmiejemy?" - My Chemical Romance - Dead!

Okey, jest druga w nocy, a mnie natchnęło, aby napisać posta. Jak wiadomo, cierpię na coś w rodzaju bezsenności, a więc hi! mogę coś napisać, skoro i tak nic nie robię?
Obiecywałam Wam ostatnio drugi post z larrym, a więc oto i on! Moja wiara w ich 'związek' jest na granicy upadku, więc mam nadzieję, że ten post wszystko naprawi. Oh yeah, zaczynamy!
Z góry mówię, że mam prawo "wierzyć" w co chcę, a ten post będzie coś w stylu doszukiwania, więc jeśli masz mnie zamiar hejtować radzę kliknąć x dotyczący tej strony. xx


Okey, a więc..
W 2014 roku jakaś laska na twitterze napisała, aby blokować ją jeśli lubimy brzydki tyłek Louisa (bRzYdKi?) Kto ją zablokował? Oczywiście Harry.



Fani pamiętają również moment, w którym Loueh miał na sobie tę oto koszulkę:


Taką samą nosił Freddie Mercury (powinniście go kojarzyć z zespołu Queen, w końcu był tam frontmanem.) Ale co ma ten t-shirt wspólnego z Lou? Osoby, które słuchają muzyki Queen i kojarzą choć trochę ich artystów doskonale wiedzą, że Freddie był otwartym biseksualistą, a w niektórych wywiadach określał się także jako gej. (doszukiwanie, ale hello, to larry)

拉里是真实的

21 stycznia bieżącego roku, gdy Harry przyleciał do LA miał na sobie kardigan od Gucciego(bo od kogo innego):


(doszukiwanie, bitch)
Po pierwsze - matching larry, czyli motyle, ptaki, serce przebite strzałą. Oprócz tego na samej górze jest napisane SPACEBOY, co oznacza;


Młodego HOMOseksualiastę.
Dodam, że oryginalny kardigan ma napis BOWIE. Łatwo wywnioskować, że ten ciuch był robiony za zamówienie.
Jakieś pytania?

Wspomniany David Bowie ma piosenkę o tytule „Hallo Spaceboy”, której jeden fragment tekstu brzmi;

„/Chciałbym być wolny/
A ty nie chciałbyś być wolny
/Czy lubisz dziewczęta lub chłopców/
To rodzi zamieszanie w dzisiejszych czasach„
Potem Louis dał follow The Weekend (starboy), a oni dali follow Harry’emu.

拉里是真实的

PRZYPADKI Z LIVE!
Jak wiadomo, ciekawość ludzka nie zna granic. Larry shipper (te obsesyjne chyba) podczas transmisji na żywo osób z otoczenia chłopców piszą coś w stylu "jeśli larry jest prawdziwy zrób coś". Niedawno było dość sporo pRzYpAdKóW, okey, oto one:

Phoebe (siostra Tommo [Hommo]) "dotknij swoich włosów, jeśli larry jest prawdziwy";

"Jeśli larry jest prawdziwy dotknij swojego nosa"

"Jeśli larry jest prawdziwy dotknij swojej twarz"

"Jeśli larry jest prawdziwy dotknij swojej brwi"

"Jeśli Freddie nie jest synem Tommo dotknij swoich zębów"
(spizgałam się jak to zobaczyłam, przepraszam)

Ale prawdę pisząc, akurat w 'dotknij' od Daisy ani Phoebe nie wierzę, bo są to takie atencjuszki, że mała głowa XD Może coś wiedzą, ale ja tam i tak 'uważam'.

Okey, a teraz coś od Lottie (siostry Lou) "jeśli larry jest prawdziwy dotknij swojej twarzy"



Luke "dotknij swojego nosa, jeśli larry jest prawdziwy"
(co za gówniak, niech zacznie robić live[btw słyszeliście, że wywali go z zespołu?]

Kiwi aka Calum - 'dotknij swojego nosa, jeśli larry jest prawdziwy'


(co za zjeb, dlaczego on jest moim idolem)

拉里是真实的

Okey, jak wiadomo Eleanor (będę pisać Elka ok) była brodą Louisa od zawsze, ale zerwali 2 lata temu, jednak znowu się zeszli (kurwa? XD) Przed rozpoczęciem Eleanour Lou dodał tego tweeta (>>>>

Okey, Louis nas kocha (oczywista oczywistość), więc przed ponownym rozpoczęciu brody z Elką dodał tego tweeta:


a zaraz po chwili na ig pojawiło się to zdjęcie z podpisem;


(btw, smutno mi się robi jak widzę to zdj Lou)
Widzimy tutaj jeszcze 28, dosłownie, jest na pierwszym planie prawie że.
Okey, pobawmy się w matematyka;

Zawsze Ty.
Czyżby nowa wersa AIMH?

拉里是真实的
Kiedyś na koncercie, Liam założył maskę (nie wiem kto tam jest, Zayn może albo Li z lokami). Jednak na odwrocie maski był napis "załóż jeśli larry jest prawdziwy".




(jeden z moich ulubionych fanartów ls)
Okeyy. Jest już 3, właśnie mój tata wrócił z pracy i dostałam cholerne zjeby za to, że nie śpię. XD
Osobiście ja nie doszukuję się larry'ego, bo jeśli chłopcy będą chcieli się ujawnić - zrobią to. (ten argument jest tak samo bezsensowny jak moje życie)
Jeśli chodzi o mnie, nie shippuję Louisa z Harrym bo słodko wyglądają czy coś. Shippuję Louisa z jego szczerym uśmiechem, a pojawia się on gdy przebywa Tommo z Harrym.
Ten post ssie, przepraszam.
Dobranoc.

"Niektórzy mówią że powinniśmy odpocząć
sądzę że wolałbym umrzeć" - Flatsound - You are the coffin
P.S Wiem. Pisałam bardzo ogólnikowo i osoby niepołapane są jak wielkie wtf, więc przepraszam.
  • awatar Miód malinaa..! <3: @Perfect_Girl: To był żart XDDD Na angielskiej wikipedii jest napisane, że jego miejsca zajęła Petunia
  • awatar Perfect_Girl: Co? Wywalili Luke'a z zespołu? No nie wierze...idę się wyryczeć. Masakra te fakty są naprawdę przekonujące. Sama zaczynam w to wierzyć :)
  • awatar ♥Summer Soul♥: Jejku kochana! Naszukałaś się tych faktów! Po tym wszystkim co tu pokazałaś. po tych wszystkich "dowodach" tak a 90% jestem pewna, że to prawda xD No helloł ale chyba aż TYLE faktów to nie przypadek.... zapraszam do mnie na konkurs ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
'jesteśmy dziećmi dopóki boimy się nocy
stajemy się dorośli gdy zaczynamy obawiać się dnia'

Może lepiej będzie jak przestanę obiecywać, że dodam za chwilę post? Jak zwykle mi nie wyszło, za co Was bardzo przepraszam. Naprawdę straciłam już chęci do wszystkie. Można w to nawet wliczyć czytanie książek i oglądanie seriali, a przecież jak wiadomo - uwielbiam robić te dwie czynności.
Okeeey, ale dzisiejszy post jest powtórką z poprzedniego roku. Minęło 365 dni, a więc mój gust muzyczny również lekko uległ zmianie, prawda? Dobra, bez zbędnego przedłużania - zaczynamy ten cholerny tag! :-D



1. Ulubiona piosenka
[sorry not sorry, nie wybiorę jednej]
(od 21 dołączy do tej listy 'Back to you' Louisa)
2. Znienawidzona piosenka

3. Piosenka która sprawia, że jesteś smutna

4. Piosenka która Ci o kimś przypomina
zawsze będzie mi przypominać moją byłą if (-;

5. Piosenka, która czyni Cię szczęśliwą

6. Piosenka, która przypomina Ci szczególną chwilę

7. Piosenką, którą doskonale znasz na pamięć

8. Piosenka, która sprawia, że chcesz tańczyć

9. Piosenka, która pomaga Ci zasnąć

10. Piosenka, którą lubisz w sekrecie

11. Piosenka z którą się utożsamiasz

12. Piosenka której nie lubisz ale zawsze ją śpiewasz.
[kocham Eda, ale ta piosenka mi tak cholernie zbrzydła, na dodatek wyję jak słyszę głos Eda, porażka]

13. Piosenka najlepszej imprezy.

14. Piosenka którą potrafisz zagrać na instrumencie.
nie umiem grać, a mama ma problemy, więc na ukulele nie będę grać(-: jak zwykle

15. Piosenka którą lubisz śpiewać publicznie
jest to również Yesterday od Imagine Dragons, ale nigdzie nie mogłam znaleźć linku.

16. Piosenka, której słuchasz w podróży

17. Piosenka dzieciństwa
Katy jest moją idolką od dzieciństwa, w sumie dzięki słuchaniu jej muzyki natrafiłam na kawałek 1D, więc to był niezły wybór c;

18. Piosenka, którą lubisz choć nikt Cię o to nie podejrzewa
każdy wie, że nie przepadam za głosem Adele, ale ta piosenka ma w sobie coś, co mnie przyciąga c;

19. Piosenka, która musi być na Twoim ślubie

20. Piosenka, która będzie leciała na Twoim pogrzebie

Okej to na tyle! Piszcie czy znaliście jakąś z tych piosenek :-D
"Nigdy nie będziesz wiedziała, jak zadziałać na własną rękę
I nigdy nie ukażesz słabości, by tylko odpuścić" - One Direction - Over Again
 

 
"Arogancki chłopcze, kochaj siebie, żeby nikt inny nie musiał, lepiej im bez Ciebie" - All Time Low - Therapy

Więc tak.. Moje regularnie pisanie szlag trafił. Przepraszam Was bardzo za to, ale naprawdę nie mam chęci. Dziwię się, że chce mi się jeszcze oddychać, haha. Dodam dzisiaj jeszcze jeden post obiecuję, albo w nocy, nie wiem jak mi to wyjdzie. Ponownie zaczęłam czytać Harry'ego Pottera. Może to i obsesja, ale kocham tę serię książek i mogłabym czytać ją na okrągło.
Okej, przejdźmy do ulubieńców kochani!

Piosenka miesiąca:
Jak dobrze wiadomo uwielbiam głos Justina, więc nie mogłam przejść obojętnie jeśli chodzi o kolaborację Davida z Bieberem. Piosenka jest świetna, Justin ma naprawdę talent.

Film miesiąca:
"Split"


"Mężczyzna o mnogiej osobowości porywa trzy nastolatki. Okazuje się, że jedna z jaźni zaczyna dominować nad innymi."
Wow. Film zrobił na mnie naprawdę spore wrażenie. Nie spodziewałam się, że spodoba mi się aż tak bardzo. Jest to thriller, czyli mój ulubiony gatunek filmowy. James McAvoy'a (?) zawsze ceniłam jako dobrego aktora, bo nim jest tak naprawdę. Jednak w tej roli przeszedł moje wszelakie oczekiwania, jestem po prostu zachwycona jego grą aktorską. Polecam ten film każdemu. W niektórych momentach myślałam, że serce mi się zatrzyma. Mocno trzyma w napięciu, jest świetny.

Serial miesiąca:
Breaking Bad

"Gdy nauczyciel chemii dowiaduje się, że ma raka, postanawia rozpocząć produkcję metamfetaminy, by finansowo zabezpieczyć swoją rodzinę."
Bez zbędnego gadania: serial zrobił na mnie spore wrażenie. Może jestem dopiero na drugim sezonie to jednak polecam go każdemu. W porównaniu do seriali jakie ostatnio oglądałam (13rw, skam) to jest mistrzostwo. I szczerze? Jest to mój drugi ulubiony serial, zaraz po Grze o Tron. Polecam, akcja jest niesamowita.

Cytat miesiąca:



"Na świecie są gorsze rzeczy niż chłopiec lubiący całować innych chłopców."


Płyta miesiąca:
"Evolve" Imagine Dragons

Nowa płyta Smoków zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wow. Spodziewałam się, że to będzie petarda, ale jestem zaszokowana, że wyszło to im aż tak genialnie. Kocham każdą piosenkę, albumu słuchałam już z miliard razy. Najbardziej chyba przypadło mi do gustu Yesterday. Polecam przesłuchać, bo album jest świetny. ♥

To na tyle z ulubieńców. Taak, wiem, że Ed będzie w Polsce, ale oczywiście nie jadę bo po co? :::::-)
Dzisiaj Trump w naszym pięknym kraju! Za 32 minuty!
"A kiedy dopada mnie
Bezsenność w duszną noc
Mówi do mnie szeptem i
Usypia mnie jak nikt" - Fisz Emade Tworzywo - Ślady
P.S następny post pewnie z larrym
P.S2 post niesprawdzany
  • awatar Perfect_Girl: O jezu,świetny cytat! A ten obrazek z larrym... <3
  • awatar RainbowxD: Bardzo fajnych masz ulubieńców ^^. Filmu nie oglądałam, a serial kojarzę ;). Cytat mi się bardzo spodobał, tak samo zresztą obrazek nad nim ♥. Mnie nowa płyta Imagine Dragons również jak najbardziej przypadła do gustu. Kocham ich muzykę całym sercem :).
  • awatar ♔ Blinky ♔: Piosenka Davida i Justina jest świetna i mogłabym jej słuchać całymi godzinami. Film też oglądałam i podobał mi się. W niektórych momentach naprawdę trzymał w napięciu aż podskakiwałam z nerwów na krześle podczas oglądania. A płyta ID... Nie słuchałam ich, ale jak usłyszałam piosenki z tej płyty, to momentalnie się zakochałam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
"Nikt inny nie stawia czoła twoim demonom
więc może pokonanie ich
stanie się początkiem twojego znaczenia, przyjacielu" - Twenty one pilots - Kitchen sink

Wiem, wiem. Post miał się pojawić wczoraj. Wyszło jednak tak, że mi się nie chciało, więc go nie dodałam. Proste? Proste. Teraz przejdźmy do głównego tematu wpisu!

26 czerwca 2015 roku. Dla większości z Was zapewne zwyczajna data, nieprawdaż? No, dla mnie nie. Zaczęły się wakacje. Wróciłam z zakończenia roku szkolnego, szczęśliwa, z tego powodu, iż zakończyłam swoją edukację w podstawówce. Chciałam to jakoś uczcić, a miałam wtedy jakieś 13 lat nie było mowy o żadnej imprezie, zresztą, jestem aspołeczna więc to od razu odpadło. Typowo, włączyłam sobie eskę tv i zaczęłam rysować, jak dobrze pamiętam, był to Jeremi Sikorski (którego już nie słucham btw). Strasznie się wkręciłam w tworzenie portretu tego 'piosenkarza', że zbytnio nie zwracałam uwagi na lecącą w tle muzykę. Jednak był taki moment, że jeden, bardzo piękny i ciekawy głos przykuł moją uwagę. Oczywiście, była to piosenka Shawna Mendesa. Był to singiel promujący jego pierwszą płytę, jaką jest "Handwritten". Ową piosenkę była Stitches, do której 2 dni wcześniej wyszedł teledysk. Zainteresowałam się jego osobą i od tamtej pory śledzę jego karierę. Jestem jego fanką dokładnie od dwóch lat i jednego dnia. Czy żałuję? Oczywiście, że nie. Kocham Shawna za jego kontakt z fanami, za to jaki jest oddany. Ma dobre serce i jest wspaniałą osobą.

Jeśli jutro przyjedzie moje zamówienie pojawi się obiecany post z moimi ostatnimi zakupami, obiecuję!
Post niesprawdzany.
"Próbuję sam siebie pocieszyć
Wmawiam sobie, że nie ma czegoś takiego jak idealny świat" - BTS - Young Forever
  • awatar Perfect_Girl: Ja też kocham Shawn'a <3 Jego piosenki to cudo :)
  • awatar ♥Summer Soul♥: Ja również bardzo lubię Shawna :* Jego piosenki mega mi się podobają, szczególnie ta najnowsza "There's nothing holding be back" (bab nadzieję, że dobrze napisałam) :P Czekam na wpis z zakupami :* *zapraszam do siebie* ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Może jeśli zasnę, nie będę oddychał
Może jeśli dziś wyjdę, nie wrócę" - Imagine Dragons - Hear Me


23 czerwca, czyli data jaką pokochał każdy uczeń. Zakończenie roku szkolnego jest ulubionym dniem każdego dziecka. Teraz pozostaje nam tylko spędzić kolejne dobre wakacje. Macie jakieś plany? Ja szczerze mówiąc nie mam pomysłu. Chciałabym wychodzić ze znajomymi, ale prawdopodobnie mi to nie wyjdzie, więc będę całe dwa miesiące się obijać haha.


Dzisiaj przez większość nocy nie mogłam spać. Zasnęłam bodajże o godzinie 3:30. Mam problemy ze snem od dawna, szczerze to nie pamiętam kiedy ostatni raz spałam osiem godzin. Czy to dziwne, że pomimo ustawienia piętnastu budzików i tak zaspałam na ostatni autobus? Hah, zabawne. Jakoś dotarłam do szkoły po świadectwo i zaczęłam wakacje! Yeah!
Ten post jest bez cienia sensu. Zdałam sobie sprawę, że gdzieś zgubiłam okulary, a więc w tym momencie tak jakby pisze wszystko na oślep. Przepraszam was za to.
Moje oceny? Mogę się pochwalić, choć nie są one jakoś wzorowe. Są, można rzecz, przeciętne.
język polski - dobry
język angielski - dostateczny
język niemiecki - dostateczny (wychodziło mi 4,5 proszę państwa:-) )
historia - dobry
wiedza o społeczeństwie - dobry
geografia - dostateczny
biologia - dostateczny
chemia - dostateczny
fizyka - dopuszczający
matematyka - dopuszczający
informatyka - bardzo dobry
zajęcia artystyczne - bardzo dobry
zajęcia techniczne - dobry


Ja już kończę. To miał być tylko króciutki post, aby dać wam do zrozumienia, że żyję. Od poniedziałku będę się starała pisać codziennie. W najbliższym czasie pojawi się recenzja książki "Zapisana w wodzie" (przeczytałam w 2 dni yeah), "Hannibal. Początek" (bo czemu by nie zacząć czytać od 4 części), "Split" i "Breaking Bad". W lipcu wybieram się do kina na "Spider-Man: Homecoming" i "Dunkirk" (wcale nie dlatego, że gra tam Styles), więc na pewno pojawią się recenzje!
Btw, wyszła dzisiaj płyta Imagine Dragons, ja wale, ona jest idealna, mam ją już, płaczę ze szczęścia, piosenki są wspaniałe, polecam każdemu ten album.
"Krusi, załamani
Siedzimy w kręgach i milczymy
Jesteśmy bezsilni..."
- Bring me the horizon - Hospital for Souls
  • awatar Tęczowe marzenia ♥: Z tymi ocenami to ehh ... W końcu wakacje :D. Czekam na recenzję książki! :)
  • awatar Hachie: No to życzę udanych wakacji! :D :D Zapraszam do mnie! ;)
  • awatar ♥Dreamer♥: ahh te oceny :P Gdybym ja zgubiła okulary to była bym totalnie ślepa jak kret, więc nie chciałabym tego :D Czekam na recenzje <33 zapraszam do siebie ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Mój cień jest jedynym idącym obok mnie
Moje płytkie serce jest jedyną rzeczą, która bije"- Green Day - Boulevard Of Broken Dreams

Miło jest mieć świadomość, że jest piątek, a ty nie musisz wstawać rano do szkoły. Znaczy, ja poszłam o 6 spać i spałam jakieś 2 godziny, ale się trzymam. Mój sen jest strasznie słaby, dwie godziny to nic, a jeszcze co półgodzinne pobudki nie polepszają sprawy. Okej przejdźmy do moich ulubionych zespołów!
Chcę tylko powiedzieć, że nie będę tutaj pisać o Green Day, AC/DC i Nirvanie, ponieważ te zespoły są ze mną od kiedy się urodziłam. Będzie o nich osobny post.


One Direction słucham od 2012 roku. Był to pierwszy zespół jaki zaczęłam słuchać i moja miłość do nich trwa do dnia dzisiejszego. Nie będę się zbytnio rozgadywać, ponieważ poprzedni post jest w 100% poświęcony chłopcom. ;-)



Imagine Dragons słucham również do 2012 roku i również od wakacji. Jestem z nimi od ich pierwszego albumu i jak widzę, jak ogromny sukces odnieśli czuję się jak matka patrząca na dobre wyniki swojego dziecka. Zaczęło się od 'It's time' i nie wygląda na to, że w najbliższym czasie miało to się skończyć. ♥


OneRepublic słucham od października 2013 roku. Zainteresowałam się nimi poprzez teledysk do "Something I Need". Pamiętam, że rozpłakałam się oglądając go, więc. Muzyka 1R jest cudowna, a Ryan to człowiek z ogromnym talentem. Ten zespół powinien być bardziej doceniany.


BΔSTILLE słucham od dnia, w którym została wydana płyta "Bad Blood". No dobra, dzień później usłyszałam album - czyli od 4 marca 2013 roku. Ich muzyka ma w sobie coś takiego, co mnie ogromnie przyciągnęło i nie potrafię się oderwać. Dan, czyli kolejna definicja talentu.


Panic! At The Disco słucham od marca 2016. Na początku miałam trudności do połapania się w liczbie członków danego zespołu (ciekawe czemu). Brendon jest wspaniałym wokalistą i bardzo się cieszę, że nadal śpiewa w zespole (jako jedyny członek, nie moge), a nie zaczął kariery solowej. Były już plotki, że pracuje nad 7 albumem. (wliczając LIC)


TWENTY ØNE PILØTS słucham od 4 listopada '16. (taak, dzień po ich koncercie w PL) Teksty ich piosenek są wspaniałe, a sam Tyler ma cudowny głos. Nie zapominajmy o Joshu, który świetnie radzi sobie na perkusji.



Coldplay słucham od 2015 roku. Jestem zakochana w muzyce tego zespołu. Chris ma tak zniewalający talent, że po prostu nie da się nie kochać tej muzyki.



Fall Out Boy znałam już dawno, ale słuchać częściej zaczęłam od września 2016 roku. Jestem zakochana w ich starych płytach, ale również nie mogę się doczekać "MANIA". Coś czuję, że ten album będzie genialny, pomimo tego, iż odbiega od starych piosenek chłopców.


All Time Low trafiło do mojego serca poprzez piosenkę "Therapy", którą usłyszałam na początku grudnia. Ich nowy album jest jedynym słowem: wspaniały. Kocham każdą piosenkę i już poszukuje go w różnych sklepach.


5 Seconds Of Summer słucham od 4 marca. Zaczęło się od zwykłego fanfika związanego z Muke, a potem usłyszałam Voodoo Doll i byłam jak "to jest to co lubię". W ekspresowym tempie chłopcy stali się moimi idolami i z niecierpliwością czekam na 5SOS3. (oni chyba w studiu grają w szachy lol)



Słucham jeszcze muzyki Arctic Monkeys i The Neighbourhood. Znam ich każdy utwór, ale jestem na zbyt wczesnym etapie, aby nazywać się ich fanką. Mimo to, kocham ich muzykę.
A jakie są wasze ulubione zespoły? Piszcie!
"Jak możesz mi mówić, że to los
Kiedy oni śmiali się ze mnie, każdego dnia, w moją twarz?" - The Neighbourhood - How
  • awatar ♥Dreamer♥: Świetny wpis ♥ Znam większość zespołów, które wymieniłaś i również bardzo je lubię ♥
  • awatar Perfect_Girl: *Imagines Dragons tam miało być. Głupia autokorekta xdd
  • awatar Perfect_Girl: Dużo tego :) Ja taką prawdziwą fanką jestem 1D i 5SOS
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Twoje rozrywki składające się z dziwactw, szaleństw i obłąkań. Nienawidzę tej małej gry, którą nazywałaś
płaczem" - Arctic Monkeys 'Crying Lightning'

18 miesięcy. Przerwa miała trwać tylko półtora roku, a obstawiam, że będzie się ciągnąć do końca 2018 roku.
Dzisiejszy post będzie dotyczył skromnej historii, w której młode dziecko trafia na piosenkę, w której zakochuje się niemiłosiernie, a wykonawcy tego singla stają się dla niej jednymi z ważniejszych osób w życiu. Z okazji tego, iż dzisiaj był planowany powrót 1D, postanowiłam napisać tutaj swoje życie w fandomie.


5 lat temu zaczęła się moja przygoda z One Direction. Przygoda, która trwa do dziś i będzie trwać przez najbliższy czas. Gdy usłyszałam pierwszy kawałek chłopców miałam niecałe dziesięć lat. Pamiętam, że był to początek wakacji. Może gdzieś 28 czerwca? Coś w tym stylu. Jak za każdym razem moja przygoda z nowym zespołem zaczyna się tak samo: przez YouTube. Pamiętam, że te kilka lat temu byłam ogromną fanką Katy Perry (nie, że teraz nie jestem) więc standardowo szukałam jej piosenek. Tym razem jednak w poleconych miałam bardzo urzekającą miniaturkę, przedstawiającą pięciu (</3) uroczych chłopców. Bez dłuższego zastanawiania się kliknęłam w ową piosenkę. Do dzisiaj pamiętam jej tytuł i mam ogromny sentyment. Tak naprawdę gdyby nie ona, nie 'poznałabym' tak wspaniałego zespołu. Mowa tu o One Things.
Zakochałam się w niej od razu. Oczywiście, nie pamiętam dokładnie jak się zachowałam podczas słuchania tej piosenki, ale wiem na pewno, że pokochałam ją. Teledysk bardzo mi się spodobał. Pierwszy z chłopców, który rzucił mi się w oczy, był oczywiście Harry Styles. Uroczy loczek z cudownym uśmieszkiem i idealnym głosem (oraz chłopakiem). Kochałam każdego, ale każdy był na różnym poziomie. Pamiętam, że Harry był pierwszy. Potem kolejno: Zayn, Niall, Liam i Louis. (Louisa najmniej lubiłam?!?)
Dzięki tej piosence zaczęłam interesować się karierą chłopców. Przypadkowy singiel, a tak wiele zmienił w moim życiu. Po roku założyłam bloga o 1D, w którym dodałam może z 3 posty, haha. Jeśli chodzi o to, czy w moim środowisku były wtedy jakieś Directioners - nie wiem. Nigdy się nie ujawniałam z moją miłością do chłopców, z tego powodu, iż to był czas kiedy oni (i JB) byli nazywani pedałami (teraz czasy się zmieniły i da radę się zgodzić, że 1\2 jest) i wstydziłam się tego po prostu. Bałam się w sumie, że mój gust muzyczny będzie w zły sposób oceniony i będą się ze mnie wyśmiewać, że słucham One Direction. Moje obawy brały się stąd, iż po prostu moi znajomi obrażali ten zespół. Każdy z nas był wtedy dzieciakiem, ale gówno wiedział, więc gdy to sobie przypominam jestem tak strasznie zażenowana sobą, że XDD.

Teraz przejdźmy do opisywania niektórych zdarzeń, bo opisać pięć lat w jednym poście to rzecz niewykonywalna.
Okej, a więc This is us. Wspaniały film, który oglądałam za tamtych czasów ciągle i ciągle. Uwielbiałam go i szczerze? Nadal uwielbiam. Gdy dowiedziałam się, że ma wyjść film o nich popłakałam się ze szczęścia. (sorry, takie rzeczy się pamięta) Gdy oglądałam go po raz pierwszy również płakałam. Ten film jest piękny, pokazuje życie chłopców podczas trasy i relacje z fanami. Kocham po prostu.
Pamiętam też czasy, gdy chciałam całe ściany mieć obklejone plakatami z nimi. I po części miałam. To było piękne, takie wspomnienie.
Odejście Zayna - auć? Nie powiem, cierpiałam wtedy mocno. Hello, w końcu mój ulubiony członek zespołu odchodzi. Nie mogłam zrozumieć dlaczego. Było to już 2 lata temu, a ja nadal się nie przyzwyczaiłam. Kochałam Malika gdy był w 1D więc postanowiłam sobie, że będę wspierać jego solową karierę.
Fredek, znany powszechnie jako Freddie Tomlinson - XD. Nie wiem, gdy dowiedziałam się, że Louis wpadł z Brianą byłam jak: 'przecież on zachowuje się jak jakiś pedał halo, Harry czemu na to pozwoliłeś'. Potem po moim śmieszkowaniu musiałam się ogarnąć i zrozumieć, że Tomlinson ma syna (XDDDDDDDDDD). Osobiście nie mam nic do tego dzieciaka, bo jest bardzo przeurocze, ale uważam, że to jest kolejna ustawka. (Jak szaleć to szaleć, co nie?)
Gdy dowiedziałam się o tym, że Cheryl jest w ciąży byłam jak: ojeja jak super! Liam daddy! I nadal się cieszę, kocham Cheryl razem z Liamem (Ziam na zawsze w sercu, pamiętajcie), a to co Li mówi o Bearze jest cudowne. Wspaniały ojciec.
Jeśli chodzi o 2016 rok to w miarę trochę odeszłam od interesowaniem się One Direction, lecz nie mogę powiedzieć, że nie obchodziło mnie ich życie. Bo obchodziło, w końcu byli moimi idolami. W 2016 roku zaczęła się przerwa co dość mocno przeżywałam. (i przeżywam) Potem koniec roku. Umiera matka Louisa, Jay. Matka mojego idola zmarła na białaczkę, matka wszystkich Directioners. Nie mogłam dopuścić do siebie tej myśli. (no super, mam łzy w oczach) To było takie niespodziewane. To właśnie wtedy Louis wydał piosenkę ze Steve'm, która idealnie pasowała do okazji. Strasznie się wtedy czułam, że tak wspaniała osoba zostawiła na świecie swoje dzieci.
Jeśli chodzi o This Town Nialla na początku średnio mi się podobało. Jednak im częściej słuchałam tym bardziej mi odpowiadało. Jeśli chodzi o singiel Lou, nawet nie wiedziałam, że wyszedł, więcXD.
Potem niespodziewany bum. Tomlinson aresztowany. Na początku było śmiesznie, o hihi Louis w pace. Potem już wcale suszyć ząbków nie zamierzałam. Każdy zna chyba to co się stało, a mnie boli nadgarstek, więc nie będę opisywać. Następnie Harry wyskoczył z SOTT i całym albumem, a Liam z STD. Wow, wszystko mi się podobało.

I tak minęło mi pięć lat: dość chaotycznie, ale ze wspaniałym zespołem, który pokazał mi jak się szczerze uśmiechać.
Wpis niesprawdzany, płaczę teraz przez wspomnienia. Ten czas był najwspanialszy na świecie. Nadal pamiętam jak Louis był wyższy od Harry'ego..
Żeby nie było, nie napisałam tutaj wszystkiego. Mam problemy z ręką więc wszystko jest pisane w wielkim skrócie.
"Wszystko, o czym kiedykolwiek marzyłaś,
Znika, kiedy się budzisz" - One Direction 'Night Changes'
P.S Wpis niesprawdzany
  • awatar Martynkaaa *.*: Jejku jakie to kochane ♥ Jak ja pamiętam te czasy hejtu na 1D i JB. Matko jak mi było mega przykro :( Nie rozumiałam ludzi ;;; Zwłaszcza, że wszystko to było takie małe gówniaki :") Wgl cieszę się, że zostałaś z nimi pomimo rozpadu, bo wiele osób stwierdziło, że ich już nie lubi co zabolało nawet mnie ;; żałosne. Nie jestem pewna, bo moja pamięć jest w stanie krytycznym tak samo jak życie w fandomach, ale wydaje mi się że kpoperki (zwłaszcza te zagraniczne) mega się cieszyły z tego rozpadu, dogryzały i wyśmiewały się z Directionerek co spotkało się u mnie z ogromnym zażenowaniem i też w sumie wstydem...bo nie rozumiem dlaczego Directionerki nienawidzą się z kpoperami ;c Ogólnie - piękny post ♥
  • awatar Perfect_Girl: Ojejku też ich poznałam kiedy miałam 10 lat. Czyli 2 i pół roku temu,o Jezu. Jak ten czas szybko mija. Poznałam ich przez piosenkę "Steal my girl" i od razu pokochałam. Mi też na samym początku najbardziej spodobał się Harry lecz teraz wszyscy są dla mnie na równi (no może Niall trochę wyżej
  • awatar ♥Dreamer♥: Świetny wpis, namęczyłaś się! :D Bardzo ciekawie opisałaś swoją przygodę z chłopakami! ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
"I uwierz mi, właśnie to robią wszystkie dzieciaki.
A co robią? Zabijają się." - Twenty One Pilots - Fake You Out


Poniedziałek już minął. Co u mnie? Nie będę odpowiadać, że okej, skoro tak nie jest. Bo kłamanie jest bez sensu, czyż nie? Niedawno (71 dni temu) dodałam post o moich odczuciach. Jak dobrze pamiętam nie przyjął się w ogóle, ale mi się to podoba. W końcu, kto by chciał uchodzić za szaleńca, tylko dlatego, że ma inne zdanie od reszty?
Bez zbędnej paplaniny przejdźmy do moich prezentów, które otrzymałam na dzień dziecka.


Mimo, iż nasze święto (jak i również każdego dorosłego. Przecież to oczywiste, że dopóki mamy rodziców, jesteśmy dziećmi) było już 11 dni temu to jednak dodaję ten post. Obiecałam Wam. Zresztą obiecywałam wiele rzeczy, ale chcę chociaż niewielką część z nich spełnić.
Okeyyy.
Nigdy nie dostaję dużej ilości prezentów na dzień dziecka. Zazwyczaj zwykła książka i jakieś słodycze. W tym roku było dość podobnie, ale z małymi plusami.


Otrzymałam płytę Harry'ego w wersji deluxe. Jest to moja (chyba) 31 płyta i jeju, jestem w niej zakochana. Solowa kariera Harolda jak na razie wypada najlepiej i sądzę, że to się nie zmieni. Piosenki na tym albumie są rewelacyjne, a 36 stronicowa książeczka, ze zdjęciami, jest rewelacyjna. Są tam między innymi fotografie Harolda z jego ekipą, zdjęcia tekstów i wiele innych. Osobiście polecam Wam ten album, warto zakupić! Przykre tylko jest to, iż Styles nie miał zamiaru pojawić się u nas w Polsce ani na pierwszej trasie, ani na drugiej. :-)



Oprócz krążka Stylesa dostałam również książkę. Moi rodzice doskonale wiedzą, że jestem pieprzonym mulem książkowym i jedyne co mogłabym robić do końca życia to czytać. Dostałam kolejne dzieło Pauli Hawkins, które nosi tytuł "Zapisane w wodzie". Nie zaczęłam jeszcze czytać, ponieważ muszę skończyć "Cmętarz Zwieżąt" Kinga. Podejrzewam jednak, iż ta lektura mi się spodoba, w końcu nie miałam żadnych zarzutów co do "Dziewczyny z pociągu".



To na tyle. Nie skromnie, nie przesadnie, a w sam raz. No, dostałam jeszcze pluszaka, ale nie mam zdjęcia. Zresztą, jak można doskonale zauważyć, fotografie pochodzą z internetu.
Jutro (wtorek) również pojawi się wpis. Mija kilkanaście miesięcy od pewnego ogłoszenia i chciałabym opowiedzieć Wam jak to wszystko się u mnie zaczęło. Ten dzień będzie ciężki, więc chciałabym komuś to opowiedzieć.
"Podążamy za głosem swego serca, nawet jeśli czasami zostanie złamane" - One Direction - End of the day
P.S post niesprawdzany
  • awatar RainbowxD: Cóż, u mnie z samopoczuciem aktualnie też nie jest jakoś wybitnie dobrze, jednak staram się pocieszać myślą, że wakacje coraz bliżej ;). Cokolwiek by się nie działo, trzymaj się i pamiętaj, że będzie dobrze (mimo, iż te słowa brzmią tak pusto). Zawsze zazdrościłam ludziom dostającym jakieś prezenty rzeczowe na Dzień Dziecka, ja zazwyczaj otrzymuję tylko słodycze oraz pieniądze. Co jak co, narzekać nie powinnam, lecz pluszaczkiem lub książką na pewno bym nie pogardziła. Widziałam tą Twoją książkę w Biedronce, w sumie, zaciekawił mnie jej opis. Jak przeczytasz, daj znać, czy jest warta zakupu ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Ale ja jestem świrem, jestem dziwolągiem.
Co ja tu do cholery robię?
Ja tu nie pasuję." - Radiohead - Creep


Wczoraj byłam na wycieczce w Oświęcimiu, jak można się domyślać, zwiedziałam niewielką część Auschwitz. Wiedziałam dość sporo na temat tego miejsca, jednak to, czego się tam dowiedziałam wstrząsnęło mną ogromnie. Po dzisiejszym dniu w szkole również jestem załamana, więc może od razu przejdźmy do ulubieńców?

Piosenka miesiąca:
Nadal nie wierzę, że Payno wydał piosenkę. Jest świetna, trafiła totalnie w moje gust muzyczny (btw. jak solowa muzyka każdego z 1D). Kocham głos Liama, więc według mnie piosenka powinna odnieść większy sukces. Jeśli chodzi o teledysk jest on dla mnie dość przeciętny i nudny. Spodziewałam się wiekszego "wow", ale uśmiech Liama ratuje wiele rzeczy. Musze jednak przyznać, że ruchy jego bioderkami są świetne, zazdroszczę Cheryl. (kiedyś Zaynowi, pamiętajmy te czasy[nieoff ale cii])
Film miesiąca:
"Guardians of the Galaxy Vol. 2"

Można było się spodziewać, że wybiorę się na ten film do kina, ponieważ jak wiecie, od zawsze jestem ogromną fanką Marvela. Do kina poszłam w dzień premiery filmu i prawdę mówiąc nie zawiodłam się. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Muzyka idealnie zgrywała się z aktualną sceną, efekty specjalne są idealne. Nic dodać nic ująć, tylko polecić ten film.

Cytat miesiąca:


"jestem jak
martwa begonia
wisząca do góry nogami
ponieważ
jak martwa begonia
mam wszystko w dupie." - David Levithan – Will Grayson, Will Grayson

Zespół miesiąca:


Jak wiadomo nie piszę wszystkiego co się u mnie dzieje na blogu. All Time Low słucham od końca grudnia 2016 roku, wiec dziwię się samej sobie, że dopiero teraz trafiają do ulubieńców. Powiedzmy sobie, że to dzięki ich najnowszej płycie, która skradła moje serducho. Ogólnie to ich muzyka jest wspaniała, a teksty zapierają wdech w piersiach. Kocham po prostu.

Piosenkarka miesiąca:


To samo jest z Arianą - słucham ją od końca września, a dopiero teraz o niej piszę. Jestem zakochana w Just a Little Bit of Your Heart jak i w wielu innych piosenkach. Jeśli chodzi o niedzielny koncert w Manchesterze - jestem z niej cholernie dumna, bo to jest ciężkie, wrócić do miejsca w którym wydarzyła się tak ogromna tragedia. Oczywiście oglądałam cały koncert. (Występ Nialla, Justina i Coldplay oasned)


W ten weekend mam jeszcze dużo pracy, więc kolejny post we wtorek! W poniedziałek mam "nockę" ze swoją klasą, na której będziemy oglądać horrory i jeść pizzę.
" "Żyłbym dla Ciebie", i trudno to dokonać.
Jeszcze trudniej wypowiedzieć, gdy wiesz, że to nieprawda." - Twenty One Pilots - Ride
p.s post niesprawdzany
  • awatar ~ Dreamer♥~: Świetny post :* Co to za pomysł z wycieczką do Oświęcimia? xDD ja tam byłam daaawno temu ( jakieś klika lat) więc nie oglądałam strasznych rzeczy xD Na pewno chcę się tam jeszcze wybrać, ale nie z klasą! Chłopacy na bank robiliby jakieś dziwne rzeczy jak to oni :P Piosenki nie znam [*] Film jest podobno fajny, więc dobrze, że i tobie się podobał ♥ Niby to moje klimaty, ale jakoś nie ciągnie mnie ten film do kina xD Wolę Piraci z Karaibów. Fajny cytat taki.... prawdziwy :D Zespołu też nie znam! Bosz hańba mi... Ari znam ( tym razem się nie załamiesz). Tak, według mnie to co zrobiła było pięknym gestem ♥ Ciekawy pomysł z tą "nocką" klasową. Miłego oglądania horrorów! Może recenzja któregoś się pojawi? ♥♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›